| Kosmetyki, które uwielbiam tego lata |

Chyba nikt z nas nie lubi nosić ciężkich kosmetyków, które podczas upalnych dni spływają z twarzy. Na co dzień nie nakładam makijażu, chyba, że mam na to ochotę, ale z racji, że wybieram się na morze, gdzie będzie gorąco i kolorowo, szkoda nie zabrać kilku kolorowych produktów ?

Dlatego pokażę Wam, co lubię nakładać, kiedy spodziewam się wodnych igraszek i prażenia na słońcu.

Tusz wodoodporny nie powinien Was zaskoczyć, ja postawiłam na trwalszą wersję mojego ulubionego z arganem, czyli Wonder`full Waterproof Mascara od Rimmel London. Szczoteczka jest nieco za duża i ciężko mi rozczesać moje gęste rzęsy, ale gdy już się uda, nie ma opcji, żeby woda je ruszyła. Na letnie wybryki lepiej postawić na coś sprawdzonego, niż później żałować i wyglądać jak słodka panda ?

Produkty do brwi to spora część moich kosmetyków. Żele, pomady, kredki, tusze i pisaki. Mam kilka ulubionych, które sprawdzą się w najcięższych warunkach i dadzą różny efekt, od subtelnych po bardziej wyraziste brwi. Jednak tym razem stawiam na wygodę podróżowania i im więcej w jednym tym lepiej.

Pisak z Catrice Cosmetics Longlasting brow definer to jeden z najtrwalszych produktów. Zauważyłam, że barwi skórę, jeśli nakładamy go bezpośrednio na nią. Precyzyjny, nie wysycha, całkiem przyjemny aplikator. Na pewno do niego wrócę!
Nieco mniej trwałe, ale równie dobre do podkreślenia i wyrysowania brwi są dwie kredki wykręcane. Jedna od Golden Rose Longstay Precise browliner, z którego mam dwa kolory. Ogromny plus za precyzje i szczoteczkę do wyczesywania z drugiej strony. Kolejną kredką jest Twist and shape od W7, która ma nieco bardziej pociągły kształt, idealna do szybkiego obrysowania i wyczesania.
Mam też coś dla tych o bardziej bujnych brwiach. Chodzi mi o dwa tusze do ich utrwalenia z kolorem. Pierwszy znowu od Golden RoseBrow Color tinted eyebrow mascara w mega przyjaznym rozmiarze, jeśli chodzi o podróże w dodatku dość wydajna z precyzyjną szczoteczką oraz The queen of brows majestic brow mascara od W7, która sprawdza się równie dobrze, jest nieco większa.

Kolejne produkty są dodatkowymi, którą dodadzą nam nieco koloru.

Dwa produkty do ust, z tego jeden bardzo uniwersalny. Zacznijmy od markerów znów od Golden Rose, czyli Lip marker ultra lasting color, do których przekonałam już kilka osób. Niesamowity kolor, kilkunastogodzinna trwałość nawet podczas jedzenia. Najlepiej nałożyć na „gołe” usta, dzięki czemu kolor w nie wpije. Żałuję, że jest tylko kilka kolorów o dość zbliżonych tonach. Mimo to uwielbiam je!
Drugim produktem, który może służyć jako róż, ale i balsam do ust to Baby lips color balm crayon with moisturizing oils od Maybelline New York. Nie jest tak trwała, jednak daje kolor, nawilża i zastępuje dwa produkty.

Czas na oczy! Z racji, że unikam podkładów i kremów bb, zdecydowałam się na jasne kolory cieni w kremie od Maybelline New York, a dokładnie Color tattoo 24hr, które wyrównują koloryt powiek oraz są matowe, świetnie wyglądają na całym oku i są idealne na gorące dni. Ani razu nie rolowały się, nakładane palcami i pędzlami wyglądały idealnie. Czego chcieć więcej?

Ostatnim produktem jest rozświetlacz, który lubię nakładać na dekolt czy ramiona, ale również na twarz, żeby dodać nieco błysku. Mówię o Shimmering Skin Perfector z BECCA. Daje subtelny błysk, który łatwo rozprowadzić palcami bo ciele oraz jest w przyjemnym opakowaniu.

Te produkty na pewno jadę ze mną nad morze. Macie może tego typu produkty, które są idealne na lato? Jestem ciekawa, które z moich najbardziej Was zainteresowały ?