|Recenzja| Saga Ognia i Wody. Księga druga: Gniewna fala by Jennifer Donnelly | ★★★ |

Tytuł: Saga Ognia i Wody. Gniewna fala
Tytuł oryginału: Waterfire Saga. Rogue Wave
Autor: Jennifer Donnelly
Wydawca: Zielona Sowa
Tom: 2
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 7 października 2015
Liczba stron: 360

Ocena: ★★★

Dzisiaj zaczniemy od okładki. Tym razem na okładce jest Neela, matalska księżniczka. Jak zwykle oprawa jest powalająca i wprowadza magiczny nastrój. Po raz kolejny jesteśmy zaopatrzeni w mapę podwodnych królestw, co uważam za świetny pomysł, ponieważ po tyle miesiącach niektóre rzeczy mi umknęły. Na końcu mamy również słownik z terminami. 
Pierwszą część posiadam, niestety, tylko w wersji elektronicznej. Może jednak nie jest to taka zła opcja, ponieważ oba tomy, przedni tytuł mają posrebrzany? Jest on metaliczny i nim się zorientowałam… pół napisu się wytarło! Jestem okładkową sroką, więc bardzo ubolewam nad faktem, że moja okładka nie jest idealna. Co gorsza, nie mogłam z tym nic zrobić. Jeśli ktoś nie kupił jeszcze wersji papierowej, a jest pewien, że historia syren jest godna stania w biblioteczce, to proponuję zaczekać, aż wyjdą wszystkie. Tak idealna okładka, a tak łatwo zniechęca… Był to jeden z większych minusów. 

W środku książka również jest pięknie wydana. Każdy wstęp to rozdziału jest utrzymany w fioletowo-różowej kolorystyce. Byłam zdziwiona jak duża wydawała mi się czcionka, ale jako osoba prawie ślepa, nie miałam nic przeciwko.
Pierwszy tom oceniłam bardzo wysoko. Byłam nim wręcz zachwycona i nie mogłam się doczekać kolejnych części, mimo iż podczas czytania zrobiłam dość długą przerwę. Dlaczego tym razem książka mnie nie porwała?
W ,,Gniewnej fali” mamy opisane przygody Serafiny, w końcu to nasza główna bohaterka, oraz Neeli, która jak wspomniałam, jest na tej okładce. Nie wiem jak autorka ma zamiar podzielić przygody sześciu syren na dwa kolejne tomy, ale zakładam, że w ostatnim przyjaciółki w końcu się spotkają. Nie specjalnie podobało mi się, że ta książka była skupiona tylko na dwóch bohaterkach. 
Kolejnym problemem były dialogi bohaterów. Czasem wydawały mi się tak denne i płytkie, że nie byłam pewna, czy jestem już za stara na takie historie czy może jednak autorka miała gorsze chwile pisząc. Szczególnie wątek miłosny Serafiny był bardzo irytujący. Nie zdradzę z kim, ale podejrzewam, że nie jest trudno domyśleć się, kto podbił serce księżniczki Miromary.
To są jedyne negatywne cechy, które obniżyły moją ocenę. Moje serce podbiło sześć syren i oczekiwałam, że dalej będę z nimi podróżować. Nie zapominajmy o wytartej okładce. Nie fajnie!
Ale, ale! Nie było, aż tak źle. Jak zwykle porzuciłam książkę, gdy zostało mi 150 stron, które nadrobiłam w jeden dzień, ale dopiero po 3 miesiącach! Nie wiem, dlaczego książki Donnelly tak na mnie działają. Uznałam jednak, że muszę uporać się z ,,Gniewną falą”, ponieważ 5 kwietnia wychodzi kolejna część – ,,Saga Ognia i Wody. Księga trzecia: Mroczny Przypływ”. Swoją drogą, czemu ta część nie ma w tytule księgi drugiej? Ahh… Tym razem nie mam żadnych wymagań wobec trzeciej książki. Wolę być pozytywnie zaskoczona.
Mimo wszystko uważam, że tom ten nie był całkowitą porażką. Koniec okazał się niesamowity i z chęcią sięgnę po następne części.

|Tag| Kreatywny TAG Książkowy |

Do Tagu nominowała mnie Justyna z livingbooksx. Zachęcam Was do zaglądania na jej bloga, gdyż matura nie zawładnęła jej życiem tak jak moim i recenzje pojawiają się tam co kilka dni. 😉
A więc do dzieła!
1. Książka, w której bohater/bohaterka ma kolorowe włosy. 

Mogłabym podać Anię, której przygody z zieloną farbą czytaliśmy w podstawówce albo Serafinę z Sagi Ognia i Wody, ale nie!
Wybieram Fig z…,,Haunted Vagina”. Nie, tytuł nie jest przenośnią. Nie, autor nie ma bardziej ambitnych tytułów. Fig znajduję się okładce i jest czerwonowłosym demonem, który mieszka między nogami dziewczyny Steve’a.
Oczywiście polecam książki Carltona Mellicka III.
2. Książka, w której główny bohater/bohaterka potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie. 

Alk w prawdzie nie jest tytułowym bohaterem, ale należy do najważniejszej trójki. Ten Sawrianin opanował sztukę śpiewania i grania na gitarze, w czym jest genialny! Do tego stopnia, że podrywa na to wiejskie dziewki, gdy jest pijany. Albo zapewnia miłą atmosferę przy ognisku z drwalami grając zbereźne melodie.
3. Książka, w której główny bohater/bohaterka się nie zakochał/a.



Alicja jest tytułową bohaterką i jestem pewna, że nie zakochała się w nikim z magicznego świata. Co tu więcej pisać?
4. Książka, która jest oparta na motywie baśni lub bajki. 





Podczas wypadku Perri i Forest trafiają do dziwnego miejsca. Można by rzec – niezręcznego. Motyw królewien, rycerzy i zamków przepełnia strony tej krótkiej powieści. Wszyscy wyruszają na ratunek, ale tym razem Księcia. Bardzo podobała mi się ta bajka, a jej recenzja jest u mnie na blogu. CZYTAJ

5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem.





Młoda Dolores jest na swój sposób buntowniczką, która nie raz przysporzyła Humbertowi problemów. Chociaż mogło to być spowodowane jej stylem życie u jego boku. W końcu czy ucieczka z mężem zmarłej matki, jako para kochanków nie zrobiłaby z nas buntowników?

6. Książka, w której główny bohater/bohaterka ma dziwne imię.




Przedstawiam Wam główną bohaterkę powieści Marty Kisiel pt. ,,Nomen omen”, czyli Salomeę Przygodę! W skrócie – Salka.
7. Książka o skomplikowanym tytule.

Spytacie: A co w tym takiego skomplikowanego?
Już Wam odpowiadam! Nie ma nic gorszego dla maturzysty niż błąd rzeczowy, który przekreśla całą naszą pracę. A ja ciągle mylę ten tytuł! Jest wiele lektur, w których coś przekręcam. To tylko jedna z nich.
8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim.


Nie czytałam żadnej o kosmosie. Jeszcze. 😉

9. Książka, po której postanowiłaś zmienić się na lepsze.


Również nie spotkała się jeszcze z taką książką.

10. Nominacje, jednak inne niż wszystkie. Liczba osób nominowanych do TAGu musi być wielokrotnością dwójki.


|Unboxing| Mini haul z The bookshop Poland |

Mini haul z The bookshop Poland

Pierwszy wpis z własnymi zdjęciami! Wybaczcie jakość, ale przespałam odpowiednie światło… Obiecuję popracować nad swoimi umiejętnościami. 
Zanim przejdziemy do meritum wpisu, spróbuję się nieco wytłumaczyć. Jestem już na ostatniej prostej do matury, więc jak możecie sobie wyobrazić – szkoła pochłania moje ostatnie wolne chwile. Co za tym idzie, książki czekają. Czytam, ale w bardzo wolnym tempie. Recenzje zaczną się pojawiać regularnie w połowie kwietnia, a w między czasie zapraszam Was na Instagram oraz Facebook’a, na którym częściej można mnie złapać. 
A teraz do sedna! 
Swoją przygodę rozpoczęłam od książek w języku angielskim i to do nich już od kilku miesięcy chciałam wrócić. Trafiłam na kilka stron, które w swojej ofercie miały co nieco obcojęzycznych pozycji, ale ich ceny pozostawiały wiele od życzenia. 
Aż znalazłam The bookshop Poland. Jest to mały sklep, który wprowadził do Płocka atmosferę niczym z londyńskiej księgarni. W wakacje planuję odwiedzić to magiczne miejsce osobiście, żeby poczuć tą rodzinną atmosferę. Jestem ciekawa.
Sami właściciele podkreślają:
,,The bookshop to rodzinna księgarnia, gdzie można kupić książki w języku angielskim w cenie książek polskojęzycznych.”
Jest to prawda! Nie dość, że ceny są idealne, to bardzo często można trafić na promocje.
Do 22. marca -15% na wszystkie pozycje! KLIK
Dodam, że set, który Wam przedstawię, kupiłam za własne pieniądze. 😉
,,Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender” kupiłam w Matrasie. Chyba każdy już o niej słyszał. Cena: 35 zł
Skupmy się na moim zestawie – Be My Valentine.
Na początku interesowała mnie tylko jedna pozycja. Była to książka pt. ,,The Perks of being a Wallflower” Stephen Chbosky.

Książka ma formę listów pisanych do nieznanego przyjaciela przez nastolatka imieniem Charlie, nieśmiałego i wycofanego, choć niezwykle inteligentnego i wrażliwego ucznia pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Chłopak pisze o swoich pierwszych miłosnych doświadczeniach, relacjach w rodzinie, narkotykach i akceptacji.
-lubimyczytac.pl

Jak to profesjonalna recenzentka – skusiłam się okładką.
Kolejna pozycja urzekła mnie historią. Nienawiść dziewczyny do młodszej siostry. Chyba nigdy nie spotkałam się z taką fabułą. Poprzednia książka jest już w polskich księgarniach pod tytułem ,,Charlie”, natomiast ,,The Year of the Rat” Clare Furniss jeszcze do nas nie trafiła. Postanowiłam zaryzykować i skusić się na nią.
,,Infinite Sky” C. J. Flood jest historią miłość dwóch przyjaciół, których spotyka tragedia. Mam nadzieję, że nie jest to jakiś trójkąt miłosny czy związek na odległość. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po którąś książkę. 
Tymi trzema pozycjami byłam zainteresowana. W danym momencie każda z nich była za niecałe 20 zł. W cenie jednak tych 60 zł, mogłam otrzymać komplet czterech książek. A jak wiadomo! Książek nigdy mało! 😉
Ostatnią książkę jest ,,The Age of Miracles” Karen Thompson Walker. Nic o niej nie wiem, poza tym, że jest to historia o zakochanej parze, której świat wywraca się do góry nogami. Wydaję się jak każda inna, więc póki co poleży na półce. Jest to również najdłuższa powieść z zestawu. 

Jestem zadowolona z zakupu, a wiecie dlaczego? Cierpię na brak zakładek, a tu taka niespodzianka! Otwieram paczkę, a w środku jedna z nich. Osobiście wolę zamawiać książki, niż kupować je stacjonarnie. Taki prezent ode mnie dla mnie. 😉 
Uważam, że takie małe gesty zapewniają miłą atmosferę i zachęcają do siebie. Poza tym księgarnia ta jest również kawiarenką, w której możecie zjeść domowej roboty przysmaki. W wakacje mam nadzieję, że trafię na ciasto marchewkowe!